Kategoria: News

  • OpenAI prezentuje GPT-5 – przełomowy model z naciskiem na kodowanie

    OpenAI zaprezentowało GPT-5, najnowszy model językowy, który według firmy stanowi krok milowy w kierunku sztucznej inteligencji ogólnej (AGI). Premiera miała miejsce wczoraj (7 sierpnia 2025 roku).

    GPT-5 to kolejna generacja dużych modeli językowych, dostępna w wersjach Mini i Nano, z kontekstem do 400 tys. tokenów. OpenAI zapewniło szeroki dostęp – nawet użytkownicy bezpłatni mogą korzystać z modelu w ograniczonym zakresie. Wersja Pro oferuje m.in. nielimitowany dostęp do GPT-5 Pro, który automatycznie stosuje głębokie rozumowanie tam, gdzie to potrzebne.

    W testach benchmarkowych GPT-5 osiągnął rekordowe wyniki: 74,9% w SWEBench (kodowanie), 88% w Aider Polyglot (języki programowania) oraz wybitne rezultaty w MMMU (rozumowanie wizualne) i AIME 2025 (matematyka). Nowy model wykazuje niższy poziom halucynacji i lepszą odporność na sycophancy. W testach długiego kontekstu GPT-5 utrzymuje skuteczność przez ponad 2 godziny ciągłej analizy.

    Największy entuzjazm wzbudziły zdolności kodowania. Eksperci nazwali GPT-5 „najinteligentniejszym modelem do kodowania w historii”. Umożliwia on tworzenie złożonych aplikacji SaaS, refaktoryzuje tysiące linii kodu i skutecznie debuguje duże repozytoria. Recenzenci podkreślali także „ludzką jakość” interfejsów użytkownika generowanych przez model oraz jego zdolność do pracy z narzędziami i rozwiązywania skomplikowanych zależności.

    Benchmark SWE-bench. Źródło: YouTube/OpenAI.

    Mimo technologicznego przełomu, prezentacja spotkała się z krytyką. Użytkownicy określili jej ton jako „żałobny” i zbyt powściągliwy. Kontrowersje wywołał także wykres SWEBench, który przedstawiał dane w sposób nieintuicyjny. Dodatkowo zarzucono OpenAI brak porównań z konkurencją, mimo że GPT-5 uzyskał lepsze wyniki w wielu testach.

    GPT-5 oferuje także nowe funkcje, jak personalizacja czatu, integracja z Google Calendar i Gmail, udoskonalona pamięć, lepsze pisanie oraz rozwinięte wsparcie głosowe i wizualne. Model znajduje zastosowanie w biznesie, edukacji i opiece zdrowotnej – już 5 mln firm wdraża rozwiązania OpenAI, a 2 mln pracowników rządu USA uzyska dostęp do nowej technologii.

  • Nowa aplikacja Google Discover z funkcjami AI

    Google wprowadził aktualizację aplikacji Google na Androida i iOS, która zmienia sposób działania usługi Discover w USA. Najnowsza wersja dodaje funkcje oparte na sztucznej inteligencji – użytkownicy mogą teraz zobaczyć streszczenia i podsumowania artykułów generowane przez AI, jeszcze zanim klikną w treść.

    To duża zmiana, która może mieć poważne konsekwencje dla wydawców. Już teraz Discover generuje istotną część ruchu mobilnego dla wielu serwisów, a możliwość zapoznania się z treścią bez przechodzenia na stronę wydawcy może doprowadzić do kolejnych spadków odwiedzin.

    Co ważne, nie jest to test – funkcja została oficjalnie wdrożona w USA jako część aktualizacji aplikacji. Na razie nie wiadomo, kiedy trafi do użytkowników w innych krajach.

    Czym jest Google Discover?

    Google Discover to mobilna usługa rekomendacji treści, dostępna w aplikacji Google oraz na ekranach głównych wielu urządzeń z Androidem. Wyświetla użytkownikom spersonalizowane karty z linkami do artykułów, bazując na ich zainteresowaniach, historii wyszukiwań i lokalizacji.

    Dla wydawców Discover stanowi istotne źródło ruchu – treści trafiające do strumienia użytkownika mogą generować duże zasięgi, nawet bez dodatkowej promocji. Z tego względu jest to ważny kanał dystrybucji treści w strategiach SEO i content marketingu.

    Źródło: techcrunch.com

  • Grudzień 2024: Kolejna aktualizacja algorytmu Google

    Dopiero co zakończyła się listopadowa aktualizacja algorytmu „Core Update”, a Google już zapowiedziało kolejną. 12 grudnia 2024 roku na platformie X firma poinformowała, że rozpoczęła się nowa aktualizacja algorytmu, która potrwa około dwóch tygodni.

    W oficjalnym komunikacie opublikowanym na blogu Google wyjaśniło, że aktualizacja dotyczy innego systemu rankingowego niż ten, który był modyfikowany w listopadzie. Choć treść wpisu jest lakoniczna, przedstawiciele Google podkreślili, że częste zmiany w algorytmach mają na celu nieustanne doskonalenie jakości wyników wyszukiwania.

    Czym są Core Updates?

    Google Core Updates to istotne aktualizacje algorytmów wyszukiwarki, które mają na celu poprawę jakości wyników wyszukiwania. Wprowadzane kilka razy w roku, często powodują znaczące przetasowania w rankingach stron. Aktualizacje te nie są wymierzone w konkretne witryny, lecz oceniają zawartość pod kątem trafności, wiarygodności i użyteczności dla użytkowników. Strony mogą odnotować zarówno wzrost, jak i spadek widoczności w wynikach organicznych.

    TL;DR

    • 12 grudnia 2024 r. Google rozpoczęło nową aktualizację algorytmu, która potrwa około dwóch tygodni.
    • Aktualizacja dotyczy innego systemu rankingowego niż listopadowa „Core Update” i ma na celu poprawę jakości wyników wyszukiwania.
    • Google Core Updates wprowadzane kilka razy w roku często powodują znaczące zmiany w rankingach, oceniając strony pod kątem trafności, wiarygodności i użyteczności.

    Źródło: X

  • Wpływ AI Overviews na ruch organiczny

    Firmy Botify i DemandSphere przeanalizowały wpływ AI Overviews (AIO) na ruch organiczny w wyszukiwarce. Badanie objęło 120 tys. słów kluczowych z 22 domen. Warto jednak pamiętać, że próba 22 witryn jest dość mała, więc konkretne dane trzeba traktować raczej orientacyjnie niż jako twarde fakty.

    Wnioski z badania:

    • AIO wyświetlane są dla około połowy wszystkich zapytań.
    • Najwięcej odpowiedzi generowanych przez AI pojawia się dla zapytań z długiego ogona (minimum pięć słów) – aż 73,6%.
    • Najmniej AIO generowanych jest dla słów kluczowych z intencją transakcyjną – tylko 19,4%.
    • Na urządzeniach mobilnych AIO zajmują do 76% ekranu, co powoduje, że standardowe wyniki organiczne są mocno zepchnięte na dół.
    • 60% wszystkich wyświetleń AIO nie prowadzi do kliknięcia, co stanowi wzrost w porównaniu z poprzednim okresem (choć badanie nie precyzuje, jak duży jest ten wzrost).

    Przypomnienie, czym są AI Overviews

    AIO to odpowiedzi generowane przez AI Google’a, wyświetlane bezpośrednio w wynikach wyszukiwania, ponad standardowymi wynikami organicznymi. Obecnie dostępne są tylko na rynkach anglojęzycznych, ale wprowadzenie ich na inne rynki to zapewne kwestia czasu.

    Pełen raport jest do pobrania ze strony Botify, a jego dłuższe omówienie zostało opublikowane w serwisie Search Engine Journal.

  • Googlebot i protokoły HTTP: Nowe informacje o indeksowaniu i wydajności

    Google od kilku lat korzysta z protokołu HTTP/2 w procesie indeksowania stron internetowych, co pozwala na bardziej wydajne zarządzanie zasobami serwerowymi. Ostatnie zmiany w dokumentacji Googlebota rzucają nowe światło na sposób, w jaki roboty tej wyszukiwarki decydują, z którego protokołu korzystać.

    Zaktualizowana dokumentacja informuje, że:

    • Googlebot automatycznie wybiera protokół (HTTP/1.1 lub HTTP/2), który zapewnia najlepszą wydajność indeksowania danej witryny, bazując na wcześniejszych statystykach.

    • W przypadku jednej domeny Googlebot może przełączać się między HTTP/1.1 a HTTP/2 w zależności od potrzeb, nawet w obrębie jednej sesji indeksowania.

    • Korzystanie z protokołu HTTP/2 nie wpływa bezpośrednio na ranking witryny w wynikach wyszukiwania Google. Natomiast może przynieść korzyści w postaci oszczędności zasobów, takich jak CPU i RAM, zarówno dla Googlebota, jak i serwerów właściciela strony.

    Dla webmasterów, którzy chcieliby ograniczyć dostęp Googlebota przez HTTP/2, serwer powinien odpowiedzieć kodem statusu HTTP 421 podczas prób indeksowania tym protokołem.

    Protokół HTTP/2 został wprowadzony do crawlingu Google w 2020 roku, a od 2021 roku obejmuje znaczną część zasobów internetu. Chociaż nie można wymusić korzystania z konkretnej wersji protokołu, HTTP/2 jest preferowany ze względu na efektywność i mniejsze obciążenie serwera.

    W praktyce mniejsze zużycie zasobów przez Googlebota może wpłynąć na bardziej efektywne wykorzystanie crawl budgetu, co pozwala na częstsze i bardziej szczegółowe indeksowanie witryny.

    Źródło: seroundtable.com, x.com

  • Nowa aktualizacja WordPress 6.6.1: Poprawki i ulepszenia

    Tydzień po wydaniu WordPressa w wersji 6.6 pojawia się aktualizacja o numerze 6.6.1. Ta mniejsza aktualizacja przynosi szereg znaczących poprawek do źródła WordPressa oraz dziewięć dodatkowych poprawek do edytora blokowego.

    Choć aktualizacja 6.6.1 jest zaliczana do mniejszych (co sugeruje dodatek .1 w wersji 6.6), jej wpływ na funkcjonowanie platformy jest istotny. Poprawki obejmują m.in. nieprawidłowe podkreślanie odnośników, brak odwołania do kodowania UTF-8 oraz usprawnienia w wyświetlaniu kategorii w edytorze.

    Kolejna większa aktualizacja, oznaczona numerem 6.7, jest już zaplanowana na listopad 2024 roku. Użytkownicy mogą spodziewać się jeszcze większych usprawnień i nowych funkcji, które jeszcze bardziej zwiększą funkcjonalność tej popularnej platformy.

    Dlaczego warto aktualizować WordPressa?

    Każda nowa wersja WordPressa przynosi poprawki bezpieczeństwa, które chronią witrynę przed najnowszymi zagrożeniami i atakami hakerów. Nieaktualizowany WordPress może stać się łatwym celem dla cyberprzestępców, co może prowadzić do utraty danych, złośliwego oprogramowania i innych poważnych problemów.

    Dodatkowo, aktualizacje często wprowadzają nowe funkcje i usprawnienia, które poprawiają wydajność i funkcjonalność witryny. Dzięki nim użytkownicy mogą korzystać z najnowszych technologii i narzędzi, co pozwala na lepsze zarządzanie treścią oraz zwiększenie atrakcyjności strony.

    Czym jest WordPress?

    WordPress to jeden z najpopularniejszych systemów zarządzania treścią (CMS) na świecie, używany przez miliony witryn internetowych. Pozwala użytkownikom na tworzenie i zarządzanie stronami internetowymi bez konieczności posiadania zaawansowanej wiedzy technicznej. Jego popularność wynika z łatwości obsługi, elastyczności oraz ogromnej liczby dostępnych wtyczek i motywów, które pozwalają dostosować strony do indywidualnych potrzeb.

    WordPress jest niemal domyślnym wyborem dla blogów, sklepów internetowych, stron firmowych oraz wielu innych rodzajów witryn, co sprawia, że jego aktualizacje są szeroko oczekiwane i mają duży wpływ na społeczność internetową.

  • Google wyłączy przekierowania z serwisu Goo.gl

    Google ogłosiło, że z dniem 23 sierpnia 2024 roku przestanie działać usługa przekierowań z serwisu skracającego adresy URL Goo.gl. Chociaż zamknięcie tej usługi zostało ogłoszone już w 2018 roku, dotychczas utworzone przez użytkowników przekierowania wciąż funkcjonowały. Teraz jednak Google podjęło decyzję o całkowitym wyłączeniu tej funkcji.

    Od 23 sierpnia bieżącego roku, zamiast przekierowywania do docelowego adresu URL, użytkownicy będą widzieli powiadomienie informujące, że usługa Goo.gl już nie funkcjonuje. Co więcej, po 25 sierpnia 2025 roku domena Goo.gl przestanie całkowicie funkcjonować.

    Zrzut ekranu z narzędzia Ahrefs pokazującego dane domeny Goo.gl
    Dane dotyczące domeny Goo.gl z narzędzia Ahrefs.

    Według danych z narzędzia Ahrefs, domena Goo.gl posiada ponad 1,8 miliarda linków pochodzących z 3,2 miliona unikalnych domen. Wyłączenie usługi oznacza, że te odnośniki przestaną przekazywać moc SEO do adresów docelowych.

    Mimo braku możliwości tworzenia nowych skracaczy od ponad pięciu lat, domena Goo.gl jest nadal odwiedzana przez ponad 190 milionów użytkowników miesięcznie (dane z SimilarWeb, czerwiec 2024 r.).

    Google zamyka kolejną popularną usługę

    Goo.gl nie jest pierwszą popularną usługą wyłączaną przez Google. Firma wielokrotnie już w przeszłości decydowała się na zamknięcie innych popularnych produktów, takich jak Google Reader czy Picasa. Każdorazowo takie decyzje wywoływały zaniepokojenie wśród użytkowników i były szeroko komentowane w mediach technologicznych.

    Oto lista niektórych popularnych usług i produktów Google, które zostały zamknięte:

    1. Google Reader – usługa do czytania kanałów RSS zamknięta w 2013 roku.
    2. Google+ – sieć społecznościowa zamknięta w 2019 roku.
    3. Google Wave – narzędzie do współpracy w czasie rzeczywistym zamknięte w 2012 roku.
    4. Google Buzz – usługa mikroblogowania zamknięta w 2011 roku.
    5. Google Notebook – aplikacja do tworzenia notatek zamknięta w 2012 roku.
    6. Google Code – platforma do hostowania projektów open source zamknięta w 2016 roku.
    7. Picasa – usługa do zarządzania i edycji zdjęć zamknięta w 2016 roku.
    8. iGoogle – personalizowana strona startowa zamknięta w 2013 roku.
    9. Google Answers – usługa pytania i odpowiedzi zamknięta w 2006 roku.
    10. Google Video – platforma do udostępniania wideo zamknięta w 2012 roku.
    11. Google Checkout – usługa płatności online zamknięta w 2013 roku.
    12. Google Allo – aplikacja do komunikacji zamknięta w 2019 roku.
    13. Google Inbox – alternatywna skrzynka pocztowa dla Gmail zamknięta w 2019 roku.
    14. Google Play Music – usługa streamingu muzyki zamknięta w 2020 roku, zastąpiona przez YouTube Music.

    Czym jest usługa skracania linków?

    Usługa Goo.gl to serwis skracający adresy URL, który pozwalał użytkownikom na tworzenie krótszych linków do dłuższych adresów internetowych. Podobnie jak inne popularne usługi tego typu, takie jak Bit.ly czy TinyURL.com, Goo.gl umożliwiał łatwe udostępnianie i zarządzanie linkami. Skracacze URL działają na zasadzie tworzenia unikalnych, krótszych adresów, które przekierowują użytkowników do docelowych stron internetowych, co jest szczególnie przydatne w mediach społecznościowych i kampaniach marketingowych online.

  • Google wprowadza nową funkcję do Search Console wspierającą właścicieli sklepów internetowych

    Google ogłosiło wprowadzenie nowej funkcji w swoim narzędziu Search Console, która jest skierowana specjalnie do właścicieli sklepów internetowych. Dzięki tej innowacji, właściciele e-sklepów będą mogli podać kluczowe informacje dotyczące dostawy i zwrotów bezpośrednio w Google Search Console.

    Nowa funkcja umożliwia wpisanie danych takich jak czas dostawy, koszty dostawy, okres zwrotu oraz koszty zwrotu. Aby skorzystać z tej opcji, konieczne jest połączenie konta Search Console z kontem Merchant Center. Po wykonaniu tej integracji, użytkownicy mogą przejść do zakładki Ustawienia, następnie wybrać opcję Zakupy, a potem Dostawa i zwroty, aby dodać odpowiednie informacje.

    Jest to kolejny krok Google mający na celu dostarczenie kupującym bardziej szczegółowych informacji, co może zwiększyć ich komfort zakupów online. Warto przypomnieć, że w ubiegłym roku Google zaczęło odczytywać informacje o sposobach dostawy i zwrotu na poziomie produktu za pomocą mikroformatu Product.

    Czym jest Google Search Console?

    Google Search Console to bezpłatne narzędzie oferowane przez Google, które pomaga właścicielom stron internetowych monitorować i utrzymywać obecność ich stron w wynikach wyszukiwania Google. Umożliwia ono m.in. sprawdzanie indeksowania strony, identyfikowanie problemów technicznych, analizowanie ruchu na stronie oraz optymalizowanie treści pod kątem wyszukiwarek internetowych. Dzięki nowym funkcjom, takim jak te skierowane do właścicieli sklepów internetowych, Google Search Console staje się jeszcze bardziej wszechstronnym narzędziem wspierającym rozwój biznesu online.

    Źródło: Google Search Central

  • Gary Illyes: Linki nie są najważniejszym czynnikiem rankingowym

    W ubiegłym tygodniu odbyła się konferencja PubCon Pro, podczas której Garry Illyes, przedstawiciel Google, podzielił się ważnymi informacjami dotyczącymi kwestii rankingu w wyszukiwarce tej korporacji.

    Illyes zdementował powszechne przekonanie, mówiąc, że linki nie są już najważniejszym czynnikiem rankingowym Google. Właściwie, zaznaczył, że nie mieszczą się one nawet w pierwszej trójce najważniejszych czynników. Illyes dodał, że ta sytuacja nie jest nowa, a zdobywanie wysokich pozycji w Google jest możliwe nawet bez posiadania jakichkolwiek linków.

    „Uważam, że są ważne, ale ludzie przeceniają ich znaczenie. Nie zgadzam się, by były w pierwszej trójce. Od jakiegoś czasu już nie są.” – mówił Garry Illyes.

    Jako dowód, Illyes przytoczył przykład strony, która, mimo braku jakichkolwiek linków wewnętrznych czy zewnętrznych, osiągnęła wysokie pozycje w wynikach wyszukiwania. Strona ta została odnaleziona i zindeksowana przez Google za pośrednictwem sitemapy XML i, według Illyesa, to wysoka jakość treści przyczyniła się do jej wysokiego rankingu.

    Duy Nguyen, inny pracownik Google, potwierdził informacje przekazane przez Illyesa, zaznaczając, że rola linków w procesie ustalania rankingu jest obecnie znacząco mniejsza niż kilka lat temu.

    Warto przypomnieć, że jeszcze w 2016 roku Andrey Lipattsev, Quality Senior Strategist w Google, określał odnośniki jako jeden z trzech kluczowych elementów wpływających na ranking, obok treści i algorytmu RankBrain.

    Google analizuje ponad 200 różnych czynników mających wpływ na ustalenie rankingu w tej wyszukiwarce. Linki przez wiele lat były uważane za najsilniejszy sygnał spośród wszystkich czynników rankingowych.

    Źródło: seroundtable.com, searchengineland.com

  • Były pracownik Google: Dane o kliknięciach użytkowników mają wpływ na ranking w wyszukiwarce

    W minioną środę, podczas trwającej rozprawy sądowej pomiędzy rządem Stanów Zjednoczonych a Google, kluczowe zeznanie złożył były pracownik giganta technologicznego, Eric Lehman. Lehman, który przez 17 lat był związany z Google jako programista pracujący nad algorytmami wyszukiwarki, opuścił firmę w listopadzie 2022 roku.

    Podczas swojego zeznania, Lehman ujawnił, że Google wykorzystuje dane o kliknięciach użytkowników do ustalania rankingu w wynikach wyszukiwania. Ta informacja jest szczególnie istotna, ponieważ oficjalne stanowisko Google jest takie, że dane o kliknięciach nie są wykorzystywane do ustalania rankingu.

    Choć jest powszechnie wiadomo, że Google gromadzi szeroki zakres danych, w tym informacje o kliknięciach użytkowników, zeznanie Lehmana rzuca nowe światło na sposób ich wykorzystania przez firmę. Były programista zeznał również, że Google coraz mniej polega na danych zebranych od użytkowników, a coraz bardziej korzysta z technologii uczenia maszynowego i rozwiązań typu BERT czy MUM.

    O szczegółach sprawy można dowiedzieć się więcej w obszernym artykule opublikowanym w serwisie Search Engine Land oraz w wątku twitterowym na profilu Big Tech on Trial.

    Pozew przeciwko Google, złożony jeszcze w październiku 2020 roku, oskarża firmę o utrzymanie monopolu na rynku wyszukiwarek internetowych poprzez zawieranie niedozwolonych umów z producentami smartfonów.

    Źródło: searchengineland.com, X (Twitter)